Herbaciarnia Imbir i Miód z Tarnowskich Gór

Nadszedł czas na relację z kolejnej herbacianej wyprawy, którą miałem okazję urzeczywistnić w miniony weekend majowy. Mianowicie zawitałem do herbaciarni Imbir i Miód w Tarnowskich Górach, woj. śląskie. Lokalizacja? Przy rynku, w niedalekiej odległości od pięknej zabytkowej studni, a dokładnej rzecz ujmując przy ul. Gliwickiej 1. Osoby podróżujące komunikacją publiczną muszą liczyć się z ok. 950 metrowym spacerkiem od dworca PKP/PKS. Korzystając z okazji warto także zobaczyć samo miasto, jak i oferowane atrakcje m.in. Kopalnię rud ołowiu, srebra i cynku.

Wejście do opisywanego w dniu dzisiejszym herbacianego przybytku zostało uwiecznione na powyższej fotografii. Mijając troje drzwi jawi się nam duże, jasne pomieszczenie z usytuowaną na wprost niewielką strefą dla obsługi. Pozostały obszar pozostawiony do dyspozycji klientów, po którym zostały rozsiane stoliki wraz z wygodnymi fotelami. Wszystko zachowane w eleganckim, minimalistycznym stylu z ożywiającymi przestrzeń obrazami oraz pięknymi industrialnymi lampami. Dostępny jest także sporych rozmiarów „ogródek”, wydzielona na zewnątrz zielona strefa, będąca bardzo fajnym rozwiązaniem w okresie wiosenno-letnim.

Pora przejść do najważniejszego punktu każdej wizyty, czyli do wyboru herbat uświetniających czas spędzony w herbaciarni. Przede wszystkim ilość dostępnych herbat w porównaniu do innych tego typu przybytków stoi na solidnym, średnim poziomie. Jak zwykle decyzja trudna, aczkolwiek koniec końców padło na:

- Masala Chai – w tym wypadku połączenie czarnej herbaty granulowanej Assam Mangalam z kardamonem, cynamonem i goździkami. Niewątpliwym zaskoczeniem był…brak mleka, aczkolwiek smak i aromat charakterystyczny dla tego naparu został zachowany. 

- Pu-Erh Superior (10-letni) – powstały napar bardzo wyrazisty, intensywny o delikatnym ziemistym smaku.

Wszystko przygotowane w pięknych ceramicznych czajniczkach wraz z czarkami. Dodatkowo do zamówienia podano miód, co z pewnością stanowiło bardzo ciekawy akcent, raczej niespotykany w innych tego typu miejscach. Trzeba wspomnieć także o przepysznej tarcie pistacjowej i kokosowej, które stanowiły idealne słodkie uzupełnienie.

Herbaciarnia pozostawiła bardzo pozytywne wspomnienia, dlatego też z całą pewnością polecam każdemu, by jak tylko nadarzy się ku temu okazja odwiedził Imbir i Miód w Tarnowskich Górach. Cicha, spokojna atmosfera oraz dobrze dobrana muzyka umożliwia klientom złapać chwilę wytchnienia w tym coraz to bardziej pędzącym świecie. Nie wypada nie wspomnieć o niezwykle miłej obsłudze, a także o przystępnych cenach. Czy mieliście już sposobność poznać ten herbaciany przybytek? Jakie emocje w Was wzbudził? Na, co zwróciliście szczególną uwagę?

Co nowego w czerwcu? Ostatnimi czasy skupiłem się w głównej mierze na poznawaniu i opisywaniu lokalizacji pełnych herbaty. To się zmieni, aczkolwiek miesiąc ten przyniesie przynajmniej jedną wizytę w herbaciarni oraz festiwal herbaty w Cieszynie, gdzie będę po raz pierwszy. Oczekiwania ogromne, oczywiście wrażeniami z tego wydarzenia podzielę się z Wami. Już w tym momencie serdecznie zapraszam i zachęcam do odwiedzenia Herbacianych Podróży (@herbacianepodroze) w mediach społecznościowych.

Lokalizacja: ★★★★☆

Wystrój: ★★★★☆

Klimat: ★★

Herbata: ★★★★☆

Obsługa: ★★★★

Cena: ★★★★☆

Ocena końcowa: ★★★★☆

Komentarze