Shiboridashi


Shiboridashi to wywodzące się z Japonii naczynie do parzenia herbaty, którego nazwa pochodzi od słowa "shibori", czyli wyciskać. W wielu aspektach podobne jest do innych tego typu czajniczków jak hohin, czy gaiwan. Stworzony do przyrządzania zielonej herbaty (np. Gyokuro, Shincha, Sencha), ponieważ jak twierdzą znawcy tematu, potrafi wydobyć z liści najlepsze nuty smakowe odpowiadające za smak umami, niezwykle ceniony w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Budowa

Bohatera dzisiejszego artykułu tworzy korpus przypominający trochę delikatnie spłaszczoną czarkę wzbogaconą o dziubek wraz z dołączoną do zestawu pokrywką, która w pełni nie zasłania wnętrza części zasadniczej. Układ ten pozwala na swobodne przelewanie przygotowanego naparu bez konieczności podnoszenia za każdym razem przykrywki. Niezwykle wygodne rozwiązanie nie występujące chociażby w gaiwanie, gdzie bez uchylenia wieczka podobna czynność jest niemożliwa do wykonania. Jak widać na dołączonych fotografiach, wykonany został z ceramiki, szkliwiony w środku.

Parzenie

Rozpoczynając parzenie herbaty w shiboridashi, powinniśmy wykonać dodatkową czynność, niespotykaną w przypadku innych czajniczków. Mianowicie po wsypaniu odpowiedniej porcji suszu zalewamy go niewielką ilością wody. W rezultacie powoduje to namoczenie liści, które od tej pory będą przylegały do dna naczynia. Parę kropli herbaty powstałej z pierwszego parzenia przelewamy do czarki i wypijamy. Często napar ten jest mocniejszy, nieco chłodniejszy, ponieważ naczynie oddało użytej wodzie swą temperaturę. Od tego momentu możemy zacząć normalne parzenia i to od nas zależy ile ich będzie.

Czy warto kupić?

Shiboridashi jest niezwykle praktycznym i o wiele prostszym w obsłudze czajnikiem niż wspomniany powyżej gaiwan. Z marszu stał się moim ulubionym narzędziem do przygotowania pysznych naparów z zielonej herbaty. Świetnie spisuje się podczas spotkań na świeżym powietrzu, a obecna pora roku sprzyja takim wypadom. Czy macie, bądź mieliście okazję korzystać z japońskiego czajniczka? Zachęcam do przesyłania Waszych uwag, czy spostrzeżeń, być może nie ujętych w tym wpisie. Zapraszam również do odwiedzenia Herbacianych Podróży na FB, lub Instagramie.

Komentarze

  1. Uwielbiam pić herbatę! To mój ulubiony "trunek". Szkoda, że w Polsce nie ma tak rozwiniętych "rytuałów" jej picia. O opisanym przez Ciebie "narzędziu" słyszę po raz pierwszy. Muszę się za nim rozglądnąć. Pozdrawiam!

    www.brunetkawakcji.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O herbacie warto mówić, by wzrastała świadomość o niej w naszym kraju 😀 Pozdrawiam 👍

      Usuń

Prześlij komentarz

HERBATA

HERBACIANE PRZEPISY

ZIOŁA

WARTO ZOBACZYĆ!

WARTO ZOBACZYĆ!<br><br>

🍃🍃🍃🍃🍃🍃🍃🍃🍃🍃🍃