Lapacho, wywar powstały na bazie kory Tabebuia impetiginosa, a dokładnie rzecz ujmując z jej wewnętrznej części. Stosowany od wieków przez Indian z Ameryki Południowej, m.in. z Peru do niwelowania różnego rodzaju dolegliwości. W przyrodzie występuje około 100 gatunków tego mogącego osiągnąć nawet 25 metrów wysokości drzewa, które charakteryzuje się pięknymi różowymi, bądź żółtymi kwiatami. Na przestrzeni wieków zrodziło się wiele nazw określających ten sam napar, a mianowicie herbata Inków, ipe roxo, pau d'arco, taheebo, ipes, tahuari, czy lapacho morado. Nie ulega wątpliwości, że lapacho w ostatnich latach zyskuje na popularności w dużej mierze przez swe właściwości prozdrowotne. Czy warto zacząć go stosować?

Zdecydowanie tak. Jako pierwsze warto wspomnieć o obecnych w nim substancjach, pośród których znajdziemy m.in. magnez, potas, żelazo, mangan, wapń, koenzym Q10; karnasol; alkaloidy; saponiny steroidowe, kwercyna, a także lapahol i beta lapahol odpowiedzialne w głównej mierze za działanie herbaty Inków. Lapacho wzmacnia układ odpornościowy chroniąc nas szczególnie przed wirusem grypy, zabija bakterie oraz pomaga podczas zakażeń grzybiczych. Zmniejsza gorączkę i ból gardła, wspiera układ trawienny przynosząc ukojenie osobom zmagającym się z wrzodami żołądka, a także łagodzi występujące biegunki. Reguluje poziom ciśnienia, poprawia krążenie oraz wypłukuje toksyny z organizmu. Świetnie spisuje się w przypadku wystąpienia opryszczki, oparzeń, czy nawet bóli reumatycznych. Przypisywane są mu właściwości przeciwnowotworowe, co nie zostało jeszcze w pełni potwierdzone, a w niektórych krajach jest stosowany jako lek na malarię.

Niestety taheebo przy ogromie korzystnie działających składników posiada również przeciwwskazania, skutki uboczne, których nie należy bagatelizować. W czasie użytkowania mogą wystąpić bóle głowy i brzucha, nudności oraz wymioty. Jest to efekt oczyszczania się organizmu, jednakże w takim przypadku należy natychmiastowo przerwać naszą kurację. Ogromny wpływ na te objawy ma zawarty w pau d'arco - lapahol - substancja toksyczna będąca jednocześnie przyczyną pozytywnych, jak i negatywnych właściwości naszego dzisiejszego bohatera. Dodatkowo odradza się przyjmowania lapacho w trakcie ciąży, ponieważ niekorzystnie wpływa na zarodek mogąc wywołać poronienie, bądź doprowadzić do upośledzenia płodu. Nie należy podawać go małym dzieciom, jak również spożywać w okresie karmienia piersią. Nie zaleca się stosowania herbaty Inków osobom mającym problem z krzepliwością krwi, gdyż wywar ten ją rozrzedza.

Jak przygotować pau d'arco? Przykładowo, wlewamy do garnka litr wody, wsypujemy dwie solidne łyżki stołowe kory i pozostawiamy do zagotowania. Gdy ten moment nadejdzie zmniejszamy płomień i przez 10 - 15 minut gotujemy. Po tym czasie wyłączamy palnik i czekamy kolejne 10 - 15 minut, by nasza mieszanka miała możliwość zaparzyć się oczywiście po przykryciem. Przelewamy wywar przez sitko, by oddzielić pozostałości. Gotowy napar jawi się nam w ciemnożółtej barwie, przypominającej w pewnym sensie kolor miodu. Zapach i smak niezwykle osobliwy, ciężko mówić w tym przypadku o walorach smakowych, cierpki, gorzki, do "bólu" ziołowy. Z pewnością dodatek miodu osłodziłby nam moment spożycia lapacho. 

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że herbatę Inków warto włączyć do naszej codziennej diety, aczkolwiek należy pamiętać, by zachować umiar w korzystaniu z niej. Referencyjna dawka dzienna wywaru z kory dla dorosłego człowieka została ustalona na poziomie 3 do 5 szklanek i nie można przekraczać tej bariery. Dodatkowo nie zaleca się stosowania kuracji z theebo dłużej niż miesiąc, ponieważ mogą po tym czasie występować niepożądane skutki uboczne, jak we wszystkim musimy zachować umiar. Próbowaliście tahuari? Macie własne spostrzeżenia, czy porady? Zachęcam również do odwiedzenia Herbacianych Podróży na FB, gdzie m.in poznacie legendy z herbatą w tle, czy ciekawostki z nią związane.

Komentarze

  1. Nie słyszałam wcześniej o tahuari, więc to dla mnie nowość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zapoznać się i zacząć stosować lapacho, polecam.

      Usuń

Prześlij komentarz