Określenie herbaty pu-erh barwą czerwoną zostało zapoczątkowane przez państwa tzw. Zachodu, które przez podobieństwo liści tego koloru z czarną odmianą chciały odróżnić te dwa rodzaje od siebie. Natomiast nazwa ta nie funkcjonuje w Chinach, gdzie herbatę definiują po barwie naparu, a nie liści. Dlatego też pu-erh nie jest czerwonym a czarnym kolorem naznaczony, warto o tym pamiętać wybierając się w podróż do Państwa Środka. Mekką dzisiejszego bohatera jest chińska prowincja Yunnan, a dokładnie rzecz ujmując miejscowość Pu-erh, od której barwa ta zyskała swe miano. Herbaty wyłącznie z tego regionu mogą używać owego określenia.


Jaki proces przechodzi liść krzewu herbacianego, by stać się zyskującą coraz to bardziej w ostatnim czasie na popularności herbatą? Fermentacja enzymatyczna zachodząca podczas leżakowania liści, jest w tym wypadku kluczowym elementem, aczkolwiek, by w pełni przytoczyć, opisać wszystko krok po kroku musimy dokonać podziału herbaty na surową (sheng) i gotowaną (shu).


Sheng reprezentuje tradycyjne podejście do fermentacji, pozwalając zebranym liściom na powolne przeistoczenie przy udziale uwalniających się nieśpiesznie drobnoustrojów. Ta forma trwa lata, zanim otrzymamy w pełni gotowy produkt. Natomiast w shu zachodzą identyczne zmiany tylko w sposób ekspresowy, z pominięciem długiego okresu oczekiwania. Jako pierwsze liście poddawane są obróbce cieplnej w bardzo wysokiej temperaturze (usunięcie wilgoci), by kolejno poddać je działaniu odpowiednio przygotowanych na tę okazję drobnoustrojów i rozpocząć ich suszenie, co trwa około kilku tygodni.


Niewątpliwym ewenementem, występującym najczęściej przy czerwonej barwie herbaty, jest tworzenie, prasowanie herbacianego suszu w formy o przeróżnych kształtach i wielkościach. Taka postać pozwala na łatwiejsze, bezpieczniejsze transportowanie gotowego produktu oraz zapobiega kruszeniu się jakże wartościowych liści. Pu- erh shu w wersji ciasteczka kruszy się w rękach, niezwykle delikatna struktura, którą łatwo rozdzielić. Jednakże sprasowany sheng, jest twardy, ciężki do rozłupania, dlatego też do tej czynności stworzono specjalne ostrze, za pomocą którego możemy, warstwa po warstwie, rozbierać nasze ciastko.


Parzenie winno odbywać się przegotowaną wodą o temperaturze pomiędzy 90 a 95 stopni Celsjusza (około 2 minut od zagotowania), przez 2-3 minuty. Po tym czasie oddzielamy susz od gotowego naparu i oczywiście zostawiamy go do ponownego wykorzystania. Pamiętajmy o konieczności wydłużenia czasu podczas kolejnych zaparzań. Uzyskany napar mieni się nam ciemnoczerwoną barwą o ziemistym, niezwykle intensywnym, wyrazistym smaku i zapachu.


Prócz niesamowitych walorów smakowych i zapachowych, czerwony kolor herbaty posiada w swym składzie także szereg właściwości pozytywnie wpływających na pracę naszego organizmu. Najbardziej rozpoznawalnym czynnikiem, który spowodował zwiększenie popularności pu-erh, jest blokowanie przez nią lipazy żołądkowej i trzustkowej, co w konsekwencji przyśpiesza pracę metabolizmu, prowadząc do spalania zaległej tkanki tłuszczowej. Dodatkowo ogranicza odkładanie się nowych pokładów tłuszczu, aczkolwiek należy pamiętać, że bez wkładu własnego w proces odchudzania efekt nie będzie spektakularny, herbaciany napar nie zdziała cudów bez wsparcia od nas. 

Pu-erh uśmierza bóle głowy, świetnie sprawdza się przy leczeniu kaca, dzięki właściwościom oczyszczającym. Łagodzi stres, korzystnie wpływa na układ pokarmowy, koi w przypadku wystąpienia bólu brzucha. Poprawia wygląd skóry (np. pomaga niwelować trądzik), ogranicza  objawy choroby reumatycznej. Działa antyalergicznie, przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, pomaga zachować higienę w jamie ustnej. Ponadto wzmacnia odporność, obniża poziom cukru we krwi, czy reguluje stężenie cholesterolu.


Nie ulega wątpliwości, że herbata czerwona kryje w swym składzie ogrom pozytywnej „energii” dla organizmu, dlatego też warto włączyć ją do swojej codziennej diety. Możemy ją kupić pod różnymi postaciami, czystą lub z dodatkami, "surową", czy "gotowaną", dzięki temu każdy znajdzie coś dla siebie, coś idealnie wpasowującego się w nasz gust. Przy okazji pomoże nam pozbyć się paru zbędnych kilogramów. Jakie są Wasze doświadczenia, ulubione formy herbaty pu-erh? Może testowaliście jej właściwości odchudzające? Zachęcam do podzielenia się przemyśleniami, czy wskazówkami na temat bohatera dzisiejszego wpisu za pośrednictwem sekcji komentarzy lub adresu e-mail: sebastianbajer@epoczta.pl. Zapraszam również do odwiedzenia Herbacianych Podróży na FB

Komentarze