Czarką lub małą miseczką nazywamy naczynie, które służy nam do spożywania, poznawania, delektowania się uprzednio przygotowanym herbacianym naparem. Owe zastosowanie jest oczywiste dla osób interesujących się kulturą picia herbaty, znawców oraz tzw. "herbaciarzy" - pasjonatów. W niedalekiej przeszłości miałem okazję spotkać się z opinią dwóch niezależnych od siebie osób, że to naczynie pełni rolę pojemnika, podstawki na zużyty herbaciany susz, a co gorsza na wyparzone torebki ekspresowe. Natchniony "zniewagą" pięknej czarki postanowiłem stworzyć ten wpis, by móc przybliżyć, opisać czym tak naprawdę jest czarka i jakie jest jej znaczenie.


Dokładny czas powstania bohatera dzisiejszej opowieści niestety nie jest znany, nie zachowały się żadne zapiski mogące przybliżyć nam ten moment. Wiadomo natomiast, że niewielkich rozmiarów miseczki stosuje się do spożywania herbacianego naparu od wielu wieków. Naczynie to tworzone jest z przeróżnych surowców, wśród nich znajdziemy szło, ceramikę, porcelanę, drewno, czy nawet srebro bądź złoto, gdyż i takie miałem okazję znaleźć na aukcjach za niebagatelne kwoty. Tak naprawdę każdy musi ocenić, sprawdzić jaki rodzaj najbardziej odpowiada jego wymaganiom, moim zdaniem złota lub srebrna czarka jest zbędnym dodatkiem, ponieważ nie kupujemy jej dla wyglądu, tylko dla przypisanej roli jaką pełni, czyli do uwalniania bukietu nut zapachowych i smakowych kryjących się pod postacią przepysznego naparu z liści herbacianego krzewu.


Na przestrzeni wieków ewoluował nie tylko surowiec potrzebny do wytworzenia czarki, ale także jej kształt od płaskich świetnie pasujących do koloru białego i zielonego, ponieważ uwydatniały ich walory, a przez niską temperaturę parzenia obydwu barw łatwe do utrzymania, po obłe, wysokie z podwójnymi ściankami idealne dla czarnego, gorącego naparu. Naczynie, o którym dziś mowa często tworzy komplet z czajniczkiem, bądź jakimkolwiek innym naczyniem służącym do parzenia herbacianego suszu np. gaiwanem, przy zachowaniu równowartości tzn. gaiwan i czarka muszą być o tej samej pojemności, by cały zaparzony napar zmieścił się w niej od razu.

Jako szczęśliwy użytkownik kilku czarek (jednej szklanej, dwóch ceramicznych oraz matchawan'a), nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnego kubka, czy szklanki. Spożywana w nich herbata smakuje wyśmienicie, jednakże trzeba pamiętać, że nawet najlepsze naczynie nie ma żadnej wartości bez dobrego herbacianego "wkładu". Biorąc powyższe pod uwagę, serdecznie polecam każdemu chociaż raz w życiu spróbować naparu z owych niewielkich, niepozornych miseczek. Macie własne doświadczenia związane z czarką? Piszcie swoje wrażenia za pośrednictwem sekcji komentarzy lub na adres e-mail: sebastianbajer@epoczta.pl. Zapraszam także do odwiedzenia Herbacianych Podróży na FB.

Komentarze