Ręcznie wykonany gaiwan ze szkła.

Gaiwan jest to naczynie, które swą historią sięga czasów chińskiej dynastii Ming, z której się wywodzi. Może występować w dwóch wariantach, pierwszym z nich jest czarka wraz z przykrywką, natomiast w drugim wariancie występuje oprócz czarki i przykrywki również spodek. Gaiwan trzyczęściowy, w większości przypadków jest większy od gaiwana dwuczęściowego, natomiast samo naczynie może zostać wykonane z przeróżnych materiałów m.in. szkła, porcelany, ceramiki.


W czasach owej dynastii uważany był za idealne naczynie do jednoczesnego parzenia i picia herbaty, a także dzięki swoim niewielkim rozmiarom idealnie układał się w dłoni. Do dnia dzisiejszego przyjęte jest by obsługa gaiwana odbywała się za pomocą jednej ręki. Gaiwan po raz pierwszy został opisany przez wielkiego mistrza herbaty Lu Yu. Trzyczęściowa wersja tego naczynia ma symbolizować trzy sfery świata, gdzie przykrywka to niebo, podstawka to ziemia, a czarka to świat ludzi, bądź samego człowieka.

W naczyniu tym możemy zaparzać praktycznie każdą herbatę, jednakże najczęściej używa się koloru czerwonego i niebieskiego, rzadziej pozostałych. Do gaiwanu wsypuje się nieco więcej suszu niż zazwyczaj do przyrządzanego naparu, natomiast skraca się czas parzenia do około 1 minuty (czas jest w pełni uzależniony od koloru i rodzaju przygotowywanej herbaty). Dzięki temu możemy zalewać susz kilkukrotnie i delektować rozwijającym się z kolejnymi zaparzeniami smakiem i aromatem.

Posługiwanie się tym naczyniem jedną dłonią nie jest jakby się mogło wydawać rzeczą prostą. By móc objąć przykrywkę i czarkę lub pokrywkę i podstawkę trzeba mieć niemałe umiejętności. Jako pierwsze odchylamy delikatnie pokrywkę by przy przelewaniu oddzielić herbaciane fusy. Po wykonaniu tej czynności w wersji dwu-częściowej nasz kciuk i środkowy palec okalają brzeg, a palec wskazujący przytrzymuje wieczko. W wersji trzy-częściowej palec wskazujący przytrzymuje wieczko, a kciuk i środkowy palec okalają brzeg podstawki.

Nie ulega wątpliwości, że naczynie to jest wyjątkowe w wyglądzie, jak i użytkowaniu, wymaga od nas małego wysiłku, jednakże zdecydowanie warto go podjąć. Może ktoś z Was miał już okazję posługiwać się gaiwanem? Zapraszam serdecznie do podzielenia się swymi spostrzeżeniami, uwagami, radami, wrażeniami za pośrednictwem komentarzy, na adres e-mail: sebastianbajer@epoczta.pl lub na FB.

Komentarze