Dwie doniczki pełne nadziei na powodzenie operacji
wzrost herbaty.

Już od jakiegoś czasu zastanawiałem się nad ideą uprawiania własnej, "parapetowej" herbaty. Jak wiadomo herbata jest rośliną wieloletnią, gdzie jej przyrost każdego roku wynosi około 15 centymetrów, przesadzona do ziemi może urosnąć nawet do 8 metrów (co oczywiście nie jest wskazane - trzeba by na drabinie zbierać), nawet na plantacjach krzewy herbaciane są utrzymywane w wysokości od 3 do 4 metrów. Zresztą krzew herbaciany może przezimować w temperaturze około 10 stopni Celsjusza, więc polska zima, mimo osłabienia swej mocy w ostatnim czasie, nie sprzyjałaby herbacie.

Dziś oto nastąpiła ta wiekopomna chwila i zostały zasadzone dwa kilkumilimetrowe nasionka (Camellia sinensis) do dwóch różnych doniczek (większa szansa na powodzenie operacji). Uprzednio po zakupie, nasiona były oczywiście przez 3 dni namaczane w wodzie o temperaturze pokojowej, natomiast przy sadzeniu (ziemia ogrodnicza) nasiona zostały włożone na głębokość ok. 0,5 do 1 centymetra.

Herbata bardzo lubi nasłonecznione i wilgotne, ale nie mokre miejsca, dlatego też parapet od południowej strony, czy w lecie balkon oraz odpowiednio częste podlewanie (nie przelewanie) powinno być idealne dla wzrostu rośliny. W informacji dołączonej do nasion widniała również szacunkowa wartość wykiełkowania roślinki tzn. przy panującej temperaturze około 24-26 stopni Celsjusza, pierwsze efekty zauważymy już po około 30 dniach (jest to jedynie szacunkowy czas, ponieważ każde nasiono ma swój rytm wzrostu). Podany, przybliżony czas odpowiada sytuacji, w której z nasion przed zasadzeniem ściągniemy łupinę. Możemy sadzić także z łupiną, ale czas potrzebny do wykiełkowania znacznie się wydłuży. Plusem takiego rozwiązania jest większa odporność nasiona przed szkodnikami. Herbatę przesadza się na początku co roku, gdy podrośnie mniej więcej, co dwa lata.

Atutem tej rośliny, pomijając walory smakowe są piękne, wielkie białe kwiaty jakimi krzew herbaciany obrasta, kwiatów możemy się spodziewać mniej więcej w 3 roku hodowli. Krzew jest całoroczny, znaczy to nie mniej, nie więcej to, że możemy zbierać z niego liście jak rok długi i szeroki. Natomiast im rzadziej wykonujemy tę czynność, pozwalamy listkom na czerpanie z krzewu to co najlepsze, a mianowicie drogocennych mikroelementów zaczerpniętych z gleby, dzięki czemu napar po uprzedniej obróbce liści ma pełniejszy smak i aromat. 

W tym momencie pozostaje nam nic innego tylko czekać cierpliwie na wykiełkowanie nasion, jak się to wydarzy z pewnością wrzucę parę zdjęć, relacjonując postępy w rozwijaniu się domowego krzewu herbacianego. Żyję nadzieją na powodzenie całej operacji, jeśli macie własne doświadczenia, rady, czy spostrzeżenia zapraszam serdecznie do podzielenia się tym za pośrednictwem sekcji komentarzy lub na adres e-mail: sebastianbajer@epoczta.pl.

Komentarze