Herbaciarnia Filiżanka z Sosnowca
W dniu dzisiejszym chciałbym zabrać Was w podróż do miejsca położonego na Wyżynie Śląskiej, stolicy Zagłębia Dąbrowskiego, zarazem najliczniejszego miasta regionu – Sosnowca. Celem kolejnej wyprawy z serii Herbaciane Podróże – w pogodni za herbatą stała się herbaciarnia Filiżanka, którą znajdziemy przy ulicy Stanisława Małachowskiego, pod numerem 7/1.
W kwestii logistyki, osoby przemieszczające się środkami transportu publicznego muszą przygotować się na krótki spacer. Dokładnie rzecz ujmując z dworca PKP mamy do pokonania ok. 500 metrów (polecam przejście podziemne prowadzące nas pod pomnik Jana Kiepury), bądź ok. 400 metrów z przystanku autobusowego usytuowanego w niedalekiej odległości od wspomnianego przed chwilą monumentu.
Wystrój
Lokalizacja i transport dokładnie omówione, więc czas najwyższy przejść do tematu wystroju opisywanego herbacianego przybytku. Postaram się chociaż w niewielkim stopniu odzwierciedlić to naprawdę wyjątkowe wnętrze, które nie będę ukrywał zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Szukając przymiotników najlepiej określających to, co zobaczyłem wymieniłbym jednym tchem: piękna, elegancka, przemyślana, a także dopracowana, ponieważ każdy, nawet najdrobniejszy szczegół był dopełnieniem stworzonego obrazu.
Herbaciarnia składa się z trzech sporych rozmiarów pomieszczeń przeznaczonych dla odwiedzających, a całość została utrzymana w klimacie bogato zdobionych pałacowych, czy nawet zamkowych komnat. Antyczne komody, stoliki oraz krzesła stanowią bazę, jednakże bez odpowiednio dobranych dodatków nie moglibyśmy mówić o tak spektakularnym efekcie. Wśród tychże elementów znajdziemy m.in.: obrazy, lustra, dywany, zegary, telefony, lampiony, gramofon, czy lampę naftową. Oczywiście wszystko do siebie dopasowane, po prostu nie można oderwać wzroku.
Herbata
Nadszedł ten moment, w którym najważniejszy aspekt tego typu podróży zaczyna odgrywać pierwszoplanową rolę, oczywiście chodzi tu o herbatę. Muszę przyznać, że wybór jest bardzo duży, z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Po chwili namysłu czas spędzony w Filiżance uświetniły mi dwie pozycje, a dokładniej rzecz ujmując:
- Five O’clock Tea – blend herbaty czarnej powstały z połączenia liści pochodzących ze Sri Lanki (Cejlon) oraz jednej z indyjskich prowincji – Darjeeling. Napar o jasnobrązowej barwie, charakteryzował się łagodnym, przyjemnym aromatem oraz delikatnym, pozbawionym goryczki smakiem pozostawiającym w ustach przyjemny kwiatowy posmak.
- Masala Chai – mieszanka czarnej herbaty z przyprawami takimi jak: cynamon, kardamon, imbir, pieprz, goździki, czy anyż. Podana w wersji bez mleka (nad czym szczerze ubolewam). Napar o ciemnobrązowej barwie i mocnym, wyrazistym smaku i aromacie zdominowanym przez kardamon i anyż. Niestety te dwa składniki przysłoniły pozostałe walory tego specjału.
Fotografie przedstawiają sposób podania zamówionych i przygotowanych naparów. Herbaty zaserwowano w pięknych żeliwnych czajniczkach wraz z dołączonymi do zestawu kwiecistymi filiżankami. W moim odczuciu bardzo ciekawe połączenie, współgrające z ogólnie przyjętym klimatem tej herbaciarni.
Warto odwiedzić?
Biorąc pod uwagę wszystkie zebrane dotychczas informacje, mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że herbaciarnia Filiżanka jest miejscem wartym odwiedzenia. Dodatkowo delikatny półmrok w połączeniu z dobrą muzyką pozwolą przybyłym na chwilę relaksu, zapomnienia w pędzie naszego życia. Idealna lokalizacja do spotkań w gronie rodzinnym, bądź wśród przyjaciół.
Wisienkę na torcie stanowi przemiła obsługa, a także niezbyt wygórowany rachunek, który przyjdzie nam zapłacić pod koniec wizyty. Ogólnie rzecz ujmując opuściłem ten herbaciany przybytek z wieloma pozytywnymi wspomnieniami. Mieliście już okazję zawitać do tej sosnowieckiej herbaciarni? Stworzony klimat zrobił na Was podobne wrażenie?
Lokalizacja: ★★☆☆☆
Wystrój: ★★★★★
Klimat: ★★★★★
Herbata: ★★★☆☆
Obsługa: ★★★★★
Cena: ★★★★★
Ocena końcowa: ★★★★☆
Czas czytania: 1,5 minuty




Komentarze
Prześlij komentarz